
Twoja praktyka zaczyna się od Ciebie
W łasna praktyka psychoterapeutyczna jest firmą, ale szczególną, ponieważ bardzo trudno oddzielić sposób jej funkcjonowania od człowieka, który ją prowadzi. To, ile pracujemy, jak wyceniamy swoją pracę, których klientów przyjmujemy, jak stawiamy granice, gdzie inwestujemy pieniądze i energię oraz czy potrafimy powiedzieć publicznie, czym właściwie się zajmujemy, jest związane nie tylko z rynkiem, ale również z nami.
Dlatego nie zaczynam od pytania, jak zdobyć więcej klientów.
Najpierw chcę wiedzieć, co właściwie chcesz zmienić.
Może chcesz więcej zarabiać, ale nie więcej pracować. Może masz pełny kalendarz, a mimo to praktyka nie daje Ci oczekiwanego bezpieczeństwa finansowego. Może chcesz odejść z centrum, podnieść stawkę, ograniczyć liczbę sesji, zacząć pracować z określoną grupą klientów albo zbudować własny gabinet. A może wszystko pozornie działa, ale czujesz, że praktyka doszła do miejsca, które już Ci nie odpowiada.
Podczas konsultacji przyglądam się praktyce jako systemowi: temu, dokąd płyną pieniądze, czas i energia, z jakich zasobów korzystasz, których nie wykorzystujesz, co już działa i gdzie znajduje się rzeczywista przeszkoda.
Nie po to, żeby rozwijać firmę za wszelką cenę, ale żeby sprawdzić, jakiej praktyki rzeczywiście potrzebujesz.
Nie każda praktyka potrzebuje więcej klientów
Czasami terapeuta ma pełny kalendarz i nadal inwestuje w reklamę, ponieważ boi się, że po jej wyłączeniu klienci przestaną przychodzić. Ktoś inny pracuje 25 godzin tygodniowo i próbuje rozwiązać problem dochodów przez przyjmowanie kolejnych osób. Jeszcze ktoś chce rozbudować centrum z pięciu do dziesięciu terapeutów, chociaż nie ma już energii potrzebnej do zarządzania tym, co stworzył.
W każdym z tych przypadków pytanie „jak zrobić więcej?” może być niewłaściwym pytaniem.
Czasami rozwiązaniem jest wzrost. Czasami podniesienie ceny. Czasami zmiana usługi, automatyzacja albo delegowanie części obowiązków. Czasami zatrzymanie dalszego rozwoju i pozostanie przez jakiś czas dokładnie w miejscu, do którego już doszliśmy.
A czasami praktyka działa dobrze i nie trzeba w niej niczego naprawiać.
Patrzę na praktykę jak na system
Pieniądze
Ile naprawdę chcesz zarabiać? Ile sesji chcesz prowadzić? Ile tygodni w roku pracować? Jakie ponosisz koszty? Jaki zwrot przynoszą inwestycje?
„Chcę więcej zarabiać” zamieniamy na liczbę.
Energia
Ile praktyka od Ciebie bierze i co daje w zamian? Czy sposób, w jaki pracujesz, pozwala odzyskiwać energię potrzebną do życia poza pracą?
Zasoby
Być może nie potrzebujesz kolejnego szkolenia czy narzędzia. Być może masz już potrzebne zasoby, ale jednych używasz nadmiernie, podczas gdy innych prawie wcale.
Kierunek
Nie każda firma musi rosnąć. Interesuje mnie, dokąd chcesz dojść i czy działania, które obecnie podejmujesz, rzeczywiście Cię tam prowadzą.

Wystarczająco dobra praktyka
Dzisiaj inaczej niż kiedyś definiuję sukces firmy.
Dobra praktyka nie musi być największa. Nie musi mieć największych zasięgów ani największej liczby klientów.
Dla mnie jest wystarczająco dobra wtedy, kiedy daje bezpieczeństwo finansowe, pozwala odpoczywać, zostawia energię na życie poza pracą, umożliwia rozwój i pozwala człowiekowi korzystać z tego, co jest dla niego ważne.
Firma jest dla życia. Życie nie jest dla firmy.



